Opowiadanie z sex telefonem w tle

On nie dawał za wygraną. Dalej, do diabła, przecież doskonale wiesz o czym mówię   zawołał.   Nie zupełnie nie mam pojęcia. Może wyraziłbyś nieco jaśniej, co chciałbyś zobacz Na czym ci tak zależy? Czy nie pokazuję ci dostatecznie wiele? Leżę tu przed tobą tak, ze chyba wszystko możesz widzieć dokładnie!   krzyknął udręczony.   Nie widzę tego czegoś najważniejszego! I właśnie TO chciałbym teraz koniecznie obejrzeć!   Bardzo chętnie pokażę ci wszystko. Co interesuje najbardziej? Musisz mi to powiedzieć’ Dziewczyna z sex telefonu uśmiechała się, teraz bardzo już rozbawiona. O rany, jak pyszna i podniecająca jest zabawa z tym niecierpliwym młokosem. Dziewczyna z sex telefonu rozchyliła uda, nie więcej niż odrobinę.   Tak?   zapytała.    Szerzej!   nalegał ochrypłym, zdławionym głosem. Dziewczyna uczyniła jednak coś zupełnie przeciwnego, Z powrotem zacisnęła nogi.   Więc nie chcesz mi powiedzieć?   zapytała i zrobiła przy tym nadąsaną minkę. Koneser sex telefonu patrzył na nią niecierpliwie. Teraz już zupełnie nie wiedział, jak ma się zachować. Nie miał prawie żadnego doświadczenia z kobietami. On i laska z seks telefonu uprawiali petting  to wszystko. A i przy tych zewnętrznych pieszczotach zawsze dbali o to, żeby wzajemnie nie pokazywać sobie wszystkiego. Naturalna nieśmiałość i powściągliwość, a także pewne poczucie wstydu, sprawiały, że skrupulatnie unikali ukazywania swojej nagości.